O autorze
Muzyczny omnibus. Producent, DJ, kompozytor, dziennikarz. Na polskiej scenie klubowej od ponad 15 lat. Od lat w duecie Wet Fingers. Współpracował zarówno z m.in. Michałem Urbaniakiem i Januszem Stokłosą, jak i ze światową czołówką DJ-ów. Ma na koncie muzykę do sztuk teatralnych i filmów (m.in. Sala Samobójców, Big Love). Gra w najlepszych klubach i na licznych festiwalach. Ponad 10 lat oprawiał muzycznie program Kuby Wojewódzkiego. Współtwórca projektu 1000 miejsc (wraz z Ada Szulc) od 2014 roku Juror w Polsatowskim Show - Twoja Twarz Brzmi Znajomo.

Nowy Ja nie tylko od Święta

hmmm... znajdź różnice
hmmm... znajdź różnice internet
4 lata nowego ja ;-) a może 9 lat mojego nowego JA minus 25 kilo ;-) Wielka NOC Wielka Myśl ;-)

Podobno wg numerologii zmieniamy się co 9 lub 7 lat, nie jestem jakoś wyjątkowo przesądny, ale w moim życiu jakoś tak się składa ze te liczby się dość mocno splatają. Kiedy miałem prawie 27 lat przeniosłem się do Warszawy i zaczynałem swoja drogę . Zmieniłem wygodna firmę w Opolu na szalone życie dja i producenta w Warszawie. Tam dość wygodna pozycja na nieznane w Warszawie.



Przede mną nowe miejsca i wyzwania. Na swoje szczęście trafiłem na eksplozje muzyki klubowej, fascynacje clubbingiem. Nowe miejsca powstawały , warszawska moda na djów, taneczne miejsca nabierała rozpędu. Załapałem się na tą fale i, moim zdaniem, starałem się ją wykorzystać najlepiej jak potrafiłem. Po drodze pojawiła się telewizja i możliwości masowego zaistnienia, budowania swojej marki. Co dla muzyki elektronicznej było obciachowe i tzw. „sprzedaniem się”, ja potraktowałem jako swoista możliwość promocji i stworzenia mocnego wizerunku w masowej wyobraźni. Z wykształcenia dziennikarz, miałem świadomość popularyzacji przez mass media. Tak rozpoczęła się moja „szalona droga” w Warszawie. Jak wiadomo, kiedy wszystko nabiera rozpędu nie myślisz o odżywianiu, o dosypianiu, tylko pędzisz, bo jest taka opcja, bo jesteś młody i nie świadomy pewnych spraw. Po kilku latach zapętlenia się, oczywiście zadowolenia , sukcesów i zabawy, ciągły maraton zamienił się w sprint, spirale, i brak odczuwania przyjemności z życia. To było przyjemne, ale już nie dawało satysfakcji, takiej jak na początku. Na pomoc przychodzi azjatycka misja do Chin. Ponad 10 tygodni z ograniczonym internetem i telefonem. Tylko ja, trasa po Chinach i spokojne życie bez zwariowanego świata, do którego byłem przyzwyczajony. Dodatkowo zmiana nawyków, czyli brak słodyczy i napojów energetycznych - które były świetnym paliwem w nocnych powrotach do domu. Mój pierwszy przełom. Umysł wychodzi z cienia wariactwa. Powrót do Polski po oczyszczeniu myśli i chęć naprawiania samego siebie. Tak aby sukces i świadomość życia dawało jeszcze więcej satysfakcji. Zaczynam dbać o siebie. Samodzielne zmiany diety, które dają połowiczne sukcesy, ale cieszą. Lepsze samopoczucie, zamiast ciężkich potraw, lekkie, zamiast słodyczy i napojów gazowanych woda i owoce. Jak się okazywało waga stopniowo „spadała". Wszystko to wpływało na zmianę nie tylko fizyczna ale i psychiczna. Pierwszy etap samodzielnej walki wygrany. Jednak osiągniecie docelowej wagi nie jest łatwe , dużo pokus dookoła. Nocne życie to zło złych kalorii, ale z wszystkim można podjąć walkę. Kolejne skoki na wagę i zmiana w psychice. Przez 3 lata musiało się wiele w mojej głowie zmienić aby być tu i teraz.

Najnowszy etap to już współpraca ze specjalistami, tak aby organizm nie został ani zagłodzony, ani nie był źle prowadzony. Cały czas uczę się siebie i potrzeb proporcjonalnego odżywiania. Dochodzę do wniosku ze samodzielne odchudzanie po ponad 20 latach błędów to pole minowe. Warto współpracować ze specjalistami. Po co złe samopoczucie, głód i stress. Zbilansowana dieta to dobre samopoczucie, dobre jedzenie i brak głodu. Nie ma oczywiście nic za darmo, jest 5 posiłków dziennie z zegarkiem w ręku i coś co mnie najbardziej przeraża ćwiczenia… nie lubię ale „muszem”. Jak się okazuje zmiany są na 100% dobre. Od 4 lat nie byłem przeziębiony, mam dobre samopoczucie. Odkąd współpracuje na stałe z dietetykiem - częste badania składu ciała- co pół roku badanie krwi, wiem ze jestem na dobrej fali i to mnie bardzo dopinguje. Kolejne zmiany w sposobie żywienia otwierają kolejne pokłady umysłu. Od 2 lat buduje się na nowo. Nowe pokłady twórczości projekt 1000 miejsc (www.1000miejsc.com) , szalony i możliwy do realizacji. 3 wideoklipy (Kuba , Japonia, Islandia w jednym roku). Nowe wyzwania medialne. Wracam każdego dnia do myśli jak czasem warto się zatrzymać kiedy pędzimy aby zrobić korektę biegu i wybrać rozsądne cele. Rezygnacja z pobocznych, mniej ważnych działań na rzecz nas samych, zdrowia i przyjemności życia.

Mamy święta Wielkiej nocy coś się odradza , coś pokonuje, mamy wiosnę, życie rodzi się na nowo. Dlatego Wszystkim Wam życzę …- abyście w te dni usiedli, pomyśleli i wybrali lepsza drogę dla siebie samych. Kiedy my będziemy szczęśliwi , wszyscy wokół nas dostana pozytywną energie…

ps. Azję i podróże na wschód uwielbiam odkąd pierwszy raz moja noga stanęła na azjatyckim lotnisku ;-)))
ps. 2 znajdź różnice na zdjęciach
Trwa ładowanie komentarzy...